Pomyślałem sobie, że jak to możliwe iż takie publiczne nawoływanie do (formalnie) przestępstwa jest niekaralne skoro podżeganie do przestępstwa jest karalne – zagrożone taką sama karą jak sprawstwo.

Otóż jest formalnie istotna różnica. Podżeganie to oddziaływanie na oznaczoną osobę bądź grupę osób a publiczne nawoływanie to oddziaływanie na nieoznaczoną grupę osób, której nawołujący nie musi znać osobiście, nie oddziałuje na indywidualna psychikę ludzką w przeciwieństwie do sytuacji jaka ma miejsce przy podżeganiu. I to jest ta różnica.

Read More