Egzekucja przeciwko osobie niebędącej dłużnikiem

Poniżej pytania i porady które przeniosłem z komentarzy do jednego z wpisów; uznałem że należy umieścić je w osobnym temacie.

Pytanie: 3 lata temu robiłam opłaty w jednej z placówek. Osoba do której należała owa placówka okazała się złodziejem. Pobrała kilkanaście pożyczek na osoby które u niej dokonywały wpłat. Odnalazła mnie policja powiadamiając mnie o tym.Spisano protokół ,po jakimś czasie okazało się że owa pani wzięła na mnie drugą pożyczkę o czym też mnie powiadomiono. Sprawa toczy się w sądzie.Mam na to potwierdzenia z policji. Poinformowano też mnie że do puki sprawa się toczy nie będę miała z tego powodu żadnych problemów. Czekałam więc spokojnie na zakończenie sprawy i uczestnictwo w Sądzie w roli osoby poszkodowanej czyli świadka. No i teraz zaczął się mój dramat .4.10 2017 r.otrzymałam powiadomienie z ZUS że zajęto mi konto oraz o tym że mam się stawić do komornika. Tam się dowiedziałam że chodzi o pierwszą pożyczkę którą ta kobieta zaciągnęła na moje nazwisko. Owa kobieta posłużyła się do tego procederu moim imieniem ,nazwiskiem oraz peselem ,ale adres podała przypadkowy. Powiadomiono mnie także że dług owy przejęła firma windykacyjna ,że wobec mnie wszczęto sprawę w Sądzie w Lublinie i na tej podstawie sprawa doszła do komornika. Podano mi nr tel.owej firmy windykacyjnej i tam dopiero się dowiedziałam że pan komornik ściągnął już dług z mojego konta w kwocie 3500zł i jeszcze pozostała reszta 40 zł którą ściągnął mnie z mojej renty. Zrobiono to bez jakiegokolwiek powiadomienia mojej osoby. Pani siedząca u komornika pokazała mi zwrotki awizo które rzekomo do mnie wysłali bez mojego podpisu ale na adres który podała ta kobieta. Pytam jak to jest możliwe że do tego doszło ,skoro komornik odnalazł moje konto to tym samym miał też moje prawidłowe dane.Mieszkam w zupełnie innej miejscowości. Czemu nie pofatygował się przyjechać do mnie i o tym zajściu poinformować lub nie przysłał powiadomienia na właściwy adres jak to robią inni komornicy. Mogło by to powstrzymać zagarnięcie mienia. Nie jestem osobą zamożną ,utrzymuję się z małej renty.Pieniądze które były na moim koncie nie były moimi pieniędzmi. Użyczyłam mojego konta bratu który nie posiada swojego i teraz nie mogę mu ich zwrócić. Czuję się podwójnie okradziona,raz przez kobietę drugi raz przez komornika. Proszę mi powiedzieć czy to jest prawnie słuszne? Czy komornik miał prawo tak postąpić ,jak na to reagować. Co mam robić.

Porada: Skoro adres podany przez oszustkę jest fikcyjny to przede wszystkim nakaz zapłaty z e-sądu nie powinien zostać doręczony – poczta powinna odesłać sądowi przesyłkę z adnotacją „adresat nieznany” a sąd powinien w takiej sytuacji wezwać powoda do wskazania prawidłowego adresu pozwanej, pod rygorem zawieszenia postępowania. Nie wiem dlaczego tak nie postąpiono ale komornik otrzymawszy od wierzyciela ten fikcyjny adres wraz z tytułem wykonawczym nie miał obowiązku sprawdzać, czy jest to faktycznie Pani adres i miał prawo wysłać powiadomienia na ten adres wskazany przez wierzyciela.

Skoro komornik już ściągnął całość tego nieistniejącego pani długu, to z pewnością już przekazał pieniądze wierzycielowi, komornik ma na to cztery dni robocze. W mojej ocenie powinna Pani w takiej sytuacji wezwać wierzyciela a raczej „wierzyciela” bo to ni Pani jest dłużnikiem, do zwrócenia Pani wyegzekwowanych od Pani pieniędzy i kosztów komorniczych, pod rygorem wniesienia powództwa przeciw „wierzycielowi” o zwrot tych pieniędzy. w wezwaniu, a jak wezwanie nie poskutkuje, to oczywiście w pozwie wskazać dlaczego roszczenie wobec pani było bezzasadne i dlaczego Pani nie zareagowała wcześniej – adres był zmyślony, Pani mieszka pod innym adresem.

Pytanie: Bardzo dziękuję za tak szybką i szczegółową odpowiedz ,jednak gnębią mnie jeszcze pewne według mnie nieprawidłowości. Z uwagi na to że e-sąd nie mógł wezwać powoda do wskazania prawidłowego adresu ,a wierzyciel zrobił to co zrobił rozumiem. Nie bardzo mogę pogodzić się z tym że komornik otrzymawszy od wierzyciela ten fikcyjny adres z tyt. wykonawczym nie miał obowiązku sprawdzić ,czy jest to faktycznie mój adres.I tak jak Pan pisze o e-sądzie że poczta powinna odesłać sądowi przesyłkę „adresat nieznany”,a sąd powinien wezwać powoda do wskazania prawidłowego adresu pod rygorem zawieszenia postępowania.Czy to samo nie powinno się też dotyczyć komornika.Komornik odnalazł moje konto w banku.Konto posiada moje wszystkie dane włącznie z adresem.Uważam więc że powinien te dane porównać ze swoimi danymi [przecież jest instytucją prawną to tym bardziej obowiązują go pewne zasady}i wysłać jeszcze jedno zawiadomienie na mój prawidłowy adres . Doręczenie takiego zawiadomienia daje bowiem dłużnikowi możliwość podjęcia obrony.To co zrobił komornik moim zdaniem jest niedopuszczalnym pójściem na skróty. Oszustka jak dowiedziałam się wczoraj na policji wzięła takich pożyczek ponad 15 ,a mi pozostaje teraz czekać na zwrot pieniędzy za pomocą długich i nieprzyjemnych zmagań z pismami,pozwami itd.Być może taka sama sytuacja będzie z drugą pożyczką.

Porada: Nie, komornik postąpił dopuszczalnie prawnie. To bank przed zajęciem sprawdza, czy to na pewno tego przysłowiowego Jana Kowalskiego konto ma zająć i w tym celu sprawdza PESEL, adresu nie sprawdza. Może bowiem mieć miejsce taka sytuacja, że na przykład dłużnik po założeniu konta zmienił adres.