Jak komornik dowiaduje się o ruchomości?

To pytanie – „jak komornik dowiaduje się o ruchomości” zadaje wielu dłużników. Zależy, o jakiego rodzaju ruchomość chodzi. Jeżeli chodzi o sprawdzenie czy dłużnik jest właścicielem pojazdu, to komornik ma do dyspozycji bazę CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). W bazie tej odnotowany jest każdy pojazd mechaniczny i właściciel tego pojazdu. Tylko żeby doszło do zajęcia samochodu to komornik musi dowiedzieć się jeszcze, gdzie pojazd dłużnika się znajduje.

Uzyskanie przez komornika wiedzy o innych niż pojazd ruchomościach dłużnika wymaga zwykle udania się do dłużnika. Gdy komornik przyjdzie do mieszkania, domu, gospodarstwa albo firmy dłużnika, to może zajmować wszystko jak leci, co mu się nawinie pod rękę, bez sprawdzania czyje to jest. No tak, wystarczy że jest to we władaniu dłużnika. I tak też, jeżeli dłużnik pożyczył od zaprzyjaźnionej firmy na przykład kserokopiarkę, to komornik może ją zająć. Zlicytować taką rzecz która do dłużnika nie należy to już wyższa szkoła jazdy, ale mogę poszczycić się w mojej karierze takimi przypadkami, że komornik na mój wniosek zlicytował rzecz która należała do osoby trzeciej a nie do dłużnika. No bo to jest tak, że jak prawowity właściciel dowie się o tym, że jego rzecz zajął komornik u dłużnika, to ma miesiąc czasu na złożenie powództwa przeciwegzekucyjnego w sądzie – żądania zwolnienia z egzekucji jego rzeczy. Czasem jednak właściciel nie wie o tym, że ma na to tylko miesiąc czasu i że jak takie powództwo złoży po miesiącu, to przepadło. A czasem może nie być w stanie udowodnić, że zajęta rzecz należy do niego a nie do dłużnika: http://pamietnikwindykatora.pl/jak-udowodnic-wlasnosc-ruchomosci-przed-komornikiem-sadem/.

Ktoś może powiedzieć, że drań ze mnie ale czy ja nie mam prawa upewnić się, że zajęta rzecz naprawdę nie jest dłużnika? No bo przysyła mi na przykład bank żądanie zwolnienia samochodu z egzekucji pisząc że samochód jest przewłaszczony na tenże bank jako zabezpieczenie kredytu. Jednak pani z banku nie chciało się skserować umowy kredytu i załączyć do pisma, chociaż pisze w piśmie że załączyła. No to ja odpisuję jej, że proszę o przysłanie mi kserokopii tej umowy kredytu o której pisze że załączyła ją, bo jej nie załączyła. A samochodów póki co nie zwalniam z egzekucji (nie wysyłam do komornika wniosku o zwolnienie). Zauważmy, że jestem w ten sposób zabezpieczony przed obciążeniem mnie kosztami procesowymi, jeżeli bank złożyłby w międzyczasie powództwo przeciwegzekucyjne, które niewątpliwie zostałoby uwzględnione, ale ja wniósłbym o nieobciążanie mnie kosztami procesu ponieważ nie zwalniałem pojazdu dlatego, że czekałem na dosłanie dokumentu.

Jednak w każdym przypadku (a było ich już kilka), w którym miała miejsce taka jak wyżej opisana sytuacja, bank nie dosłał mi umowy przewłaszczenia a powództwa przeciwegzekucyjnego nie wniósł. No i samochód został zlicytowany i bank nic nie mógł zrobić – stracił samochód, przedmiot zabezpieczenia. Podobnie bywało w przypadku leasingu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.